Historie łóżkowe w sypialni

Wspólną drogę życiową zaczynaliśmy na starym kawalerskim łóżku, które było okropnie niewygodne. Materac z powyginanymi sprężynami boleśnie wyginał ciało podczas snu i dzięki temu, wstawaliśmy bardziej zmęczeni niż kładliśmy się spać. Po miesiącu zaczęliśmy wymieniać meble do sypialni, oczywiście zaczynając od łóżka. Zdziwiłem się, gdy zobaczyłem, że rama łóżka jest dużo tańsza od głupiego materaca. Niemożliwe? Wypasiona rama wraz z dnem łóżka kosztuje koło tysiąca zł. Ponieważ stary materac dał nam ostro w kość (dosłownie i w przenośni), zdecydowaliśmy się na silikonowy, z kilkoma strefami twardości. Przyznam bez bicia - odpoczynek na takim materacyku za dwa tysiące to rozkosz. Warto było. Meble jednak musieliśmy kupić w komisie meblowym, bo samo łóżko pochłonęło nam większość zasobów finansowych. Z perspektywy czasu uważam, że komis meblowy to właściwy wybór.